Uther Doul uruchomił w umyśle Bellis pewne wspomnienia. W Nowym Crobuzon, kiedy jej kochankiem był naukowiec Isaac, Bellis obserwowała jego obsesje i dowiedziała się pewnych rzeczy.
Isaac miał rozwichrzone i heretyckie usposobienie. Z wielu jego projektów nic nie wyszło. Patrzyła, jak jej kochanek goni za pomysłami. Przez te miesiące, które spędzili razem, z największą uporczywością prowadził badania nad – jak to nazywał – energią kryzysową. Za koncepcją tą krył się niezwykle skomplikowany aparat pojęciowy z dziedziny fizyki teoretycznej, wspomagany taumaturgicznie. Z gorączkowych wywodów Isaaca Bellis zapamiętała przede wszystkim jedno: faktyczność świata podszyta jest niestabilnością, kryzys popycha trawione wewnętrznymi napięciami rzeczy do zmiany.
Idea ta współgrała z jej własnymi intuicjami. Poczucie, że rzeczy, nawet kiedy trwają niezmiennie, zawsze znajdują się w kryzysie, zawsze są popychane ku przeobrażeniu się we własne przeciwieństwo, napawało Bellis jakąś niewytłumaczalną otuchą.