Выбрать главу

– W seksie? – uśmiechnęła się sennie.

– Nie – zaprzeczył. – O seksie wiedziałem wszystko, ale nic nie wiedziałem o miłości.

– Rozumiem, kochanie. Ze mną było tak samo. Nie wiedziałam, co znaczy tak naprawdę kochać się z kimś, dopóki ciebie nie poznałam.

– Sądziłbym, że taka romantyczka jak ty powinna to wiedzieć już dawno. Przy twojej bujnej wyobraźni?

– Wyobraźnia – oświadczyła Emelina stanowczo -może doprowadzić kobietę tylko do pewnych granic. – Poruszyła się pod jego ciężarem. – Julianie, czy już zdecydowałeś, w jaki sposób mam spłacić swój dług?

– Tak, prawdę mówiąc, tak. – Podniósł na nią roześmiane, błyszczące miłością oczy. – Będę uważał dług za spłacony w dniu, w którym zrobisz przyzwoitą kawę. Doszedłem do tego wniosku dziś rano, gdy zaserwowałaś mi swoją ostatnią próbę.

Emelina oburzyła się.

– To może mi zająć resztę życia! Jeśli chodzi o kawę, bardzo trudno cię zadowolić! Znów pochylił się nad jej uchem.

– Mmm. I o to właśnie chodzi. Będę cię miał w szponach do końca życia – szepnął ochryple.