Wolny. Zupełnie wolny. I nikogo – naprawdę nikogo! – nie zdąży już przywiązać.
A teraz może. Teraz dotyka ją i nie boi się o nią. Wszystko, co najgorsze, nastąpi nieprędko, wszystko co smutne, co nieuniknione...
Stał pośrodku słonecznego kręgu, obejmując ukochaną kobietę i jego wolność była jak sklepienie.