– Zapewne właśnie czapką wytarł swoje odciski palców. Czy ta kobieta zna jego nazwisko?
– Nie. Ale dość dobrze go opisała.
– Zrobimy portret pamięciowy i puścimy po ulicach – powiedziała Sachs. Chwyciła torebkę i ruszyła do drzwi, gdy nagle zdała sobie sprawę, że nie ma obok siebie tęgiego detektywa. Zatrzymała się i obejrzała. – Lon, idziesz?
Zdawało się, jakby Sellitto jej nie usłyszał. Powtórzyła pytanie, a detektyw zaskoczony zamrugał oczami. Oderwał dłoń od poczerwieniałego policzka. I rozciągnął usta w uśmiechu.
– Przepraszam. Jasne, że idę. Chodźmy złapać tego gnoja.
MIEJSCE: MUZEUM AFROAMERYKAŃSKIE
Zestaw gwałciciela:
• Karta tarota, dwunasta z talii, Wisielec, oznaczająca duchowe poszukiwania.
• Torebka z uśmiechniętą buzią – producent nie do wykrycia.
• Składany nóż.
• Prezerwatywy Trojan.
• Taśma izolacyjna.
• Zapach jaśminu.
• Nieznany przedmiot za 5.95 doi. Prawdopodobnie wełniana czapka.
• Z paragonu wynika, że sklep był w Nowym Jorku, wielobranżowy lub drogeria.
• Zakupy najprawdopodobniej zrobiono w sklepie na Mulberry Street w Little Italy. NS zidentyfikowany przez sprzedawczynię.
• Pociski własnej roboty, wydrążone i wypełnione igłami. Brak danych w IBIS i DRUGFIRE.
Motyw:
• Nieznany. Gwałt prawdopodobnie upozorowany.
• Prawdziwym motywem mogła być kradzież mikrofiszki z numerem czasopisma „Coloreds' Weekly lllustrated" z 23 lipca 1868 r. i próba z nieznanych powodów zabójstwa G. Settle czytającej artykuł. Artykuł dotyczył jej przodka, Charlesa Singletona (patrz dołączona tablica).
• Bibliotekarz (ofiara) twierdził, że o artykuł pytał ktoś jeszcze.
• Prośba o biling telefonów bibliotekarza w celu sprawdzenia tej informacji.
• Wywiad wśród pracowników w sprawie osoby pytającej o artykuł.
• Brak tropów.
• Poszukiwanie kopii artykułu.
• Kilka źródeł podaje, że ktoś prosił o ten sam artykuł. Nic na temat tożsamości sprawcy. Większości numerów czasopisma nie ma lub uległy zniszczeniu. Znaleziono jeden egzemplarz (patrz dołączona tablica).
• Wniosek: G. Settle przypuszczalnie nadal grozi niebezpieczeństwo.
Profil zdarzenia przesłany do VICAP
1 NCIC.
• Morderstwo w Amarillo w Teksasie, pięć lat temu. Podobny sposób działania – upozorowane miejsce zbrodni (inscenizacja rytualnego mordu, prawdziwy motyw nieznany).
• Morderstwo w Ohio, trzy lata temu. Podobny sposób działania – upozorowane miejsce zbrodni (inscenizacja gwałtu, prawdziwy motyw to przypuszczalnie morderstwo na zlecenie). Brak akt.
PROFIL NS 109
• Biały mężczyzna.
• Wzrost 180 cm, waga 80 kg.
Odciski palców:
• NS miał lateksowe lub winylowe rękawiczki.
• Odciski na zestawie należały do osoby o małych dłoniach, brak danych w IAFIS. Przypuszczalnie odciski sprzedawczyni.
Ślady:
• Bawełniane włókna sznura, część ze śladami ludzkiej krwi. Pętla?
• Brak producenta.
• Przesłany do CODIS.
• Brak profilu DNA w CODIS.
• Popcorn i wata cukrowa ze śladami psiego moczu.
• Związek z festynem albo imprezą uliczną? Pytanie do drogówki o pozwolenia organizacji imprez. Na podst. informacji z drogówki policja sprawdza lokalizacje festynów.
• Potwierdzenie – festyn w Little Italy.
Broń:
• Drewniana pałka lub broń używana w sztukach walki.
• North American Arms.22, amunicja magnum bocznego zapłonu, black widów lub mini-master.
• Głos zwyczajny.
• Użył telefonu komórkowego, żeby podejść blisko ofiary.
• Nosi trzyletnie lub starsze buty turystyczne Bass, rozmiar 11, jasnobrązowe. Prawa stopa lekko wykręcona na zewnątrz.
• Zapach jaśminu.
• Ciemne spodnie.
• Aby zabić swoje ofiary i uciec, atakuje niewinne osoby.
• Najprawdopodobniej płatny morderca.
PROFIL ZLECENIODAWCY NS 109
• Brak informacji.
PROFIL CHARLESA SINGLETONA
• Były niewolnik, przodek G. Settle. Żonaty, miał syna. Dostał od swojego pana sad w stanie Nowy Jork. Pracował także jako nauczyciel. Odegrał jakąś rolę w ruchu na rzecz praw obywatelskich.
• W 1868 r. Charles rzekomo popełnił kradzież, o czym mówi artykuł na skradzionej mikrofiszce.
• Podobno znał tajemnicę, być może związaną ze sprawą. Bał się, że jej ujawnienie wywoła tragedię.
• Brał udział w spotkaniach w dzielnicy Nowego Jorku, Gallows Heights.
• Zaangażowany w jakąś niebezpieczną działalność?
• Przestępstwo według relacji w „Coloreds' Weekly Illustrated":
• Charles aresztowany przez det. Williama Simmsa za kradzież dużej kwoty z Funduszu Wyzwoleńców w Nowym Jorku. Włamał się do sejfu, widziany przez świadka krótko po zdarzeniu. Niedaleko znaleziono jego narzędzia. Większą część pieniędzy odzyskano. Został skazany na pięć lat więzienia. Brak informacji o jego losach po wyroku skazującym. Przypuszczano, że uzyskał dostęp do funduszu dzięki powiązaniom z działaczami na rzecz praw obywatelskich.
• Korespondencja Charlesa:
• List 1, do żony: na temat rozruchów związanych z poborem w 1863 r., fala wrogości przeciw czarnym w stanie Nowy Jork, lincze, podpalenie. Nieruchomości należące do czarnych znalazły się w niebezpieczeństwie.
• List 2, do żony: Charles bierze udział w bitwie pod Appomattox pod koniec wojny secesyjnej.
• List 3, do żony: zaangażowany w ruch na rzecz praw obywatelskich. Wskutek swojej działalności dostaje pogróżki. Martwi się ukrywaną tajemnicą.
Rozdział 10
Wlatach dwudziestych ubiegłego wieku w Nowym Jorku wybuchł Ruch Nowych Murzynów nazwany później Harlemskim Odrodzeniem.
Uczestniczyła w nim zadziwiająca grupa myślicieli, artystów, muzyków i przede wszystkim pisarzy, którzy w swej sztuce nie patrzyli na świat czarnych oczyma białej Ameryki, lecz z własnego punktu widzenia. W przełomowym ruchu działali intelektualiści tacy jak Marcus Garvey i W. E. B. DuBois, pisarze jak Zora Neale Hurston, Claude McKay i Countee Cullen, malarze jak William H. Johnson i John T. Biggers, oraz oczywiście muzycy, którzy stworzyli ponadczasową ścieżkę dźwiękową tego okresu – Duke Ellington, Josephine Baker, W. C. Handy, Eubie Blake.
W tym panteonie znakomitości trudno było odcisnąć własne piętno jednemu artyście, ale jeśli czyjkolwiek głos był słyszalny wyraźniej od innych, był to głos poety i powieściopisarza Langstona Hughesa, który potrafił zawrzeć swe przesłanie w prostych słowach: „Co staje się z niespełnionym marzeniem? Czy usycha jak rodzynek w słońcu?… a może eksploduje?”.
W całym kraju można było znaleźć wiele pomników wzniesionych na cześć Hughesa, ale na pewno jednym z największych i najbardziej dynamicznych, z którego prawdopodobnie byłby najbardziej dumny, był stary czteropiętrowy budynek w Harlemie, położony niedaleko osiedla Lennox Terrace na Sto Trzydziestej Piątej.
Szkoła średnia imienia Langstona Hughesa, jak wszystkie szkoły miejskie, borykała się z licznymi problemami. Była wiecznie przepełniona i niedofinansowana, desperacko walczyła o to, aby zdobyć i zatrzymać u siebie dobrych nauczycieli, a także aby utrzymać uczniów w klasach. Miała kłopoty z niskim wskaźnikiem promocji, z przemocą na korytarzach, narkotykami, gangami, z wagarowaniem i ciążami nastolatek. Mimo to wielu jej absolwentów zostało prawnikami, biznesmenami, lekarzami, naukowcami, pisarzami, tancerzami i muzykami, politykami, profesorami. Miała świetne drużyny sportowe, liczne towarzystwa naukowe i kluby artystyczne.
Ale dla Genevy Settle szkoła imienia Langstona Hughesa była czymś więcej niż dane statystyczne. Była jej wybawieniem, oazą pocieszenia. Widząc jej brudne ceglane mury, poczuła, jak słabną lęk i niepokój, które nie opuszczały jej po tym strasznym zdarzeniu w muzeum.