– Dzięki.
Wzięła od niego torbę.
– Kazały mi powiedzieć, że wszystko będzie spoko.
Geneva zaśmiała się bez przekonania i jeszcze raz mu podziękowała, prosząc, żeby pozdrowił resztę klasy. Chłopak wyszedł. Geneva zajrzała do torby. Wyciągnęła książkę Laury Ingalls Wilder. Znów parsknęła śmiechem.
– Nie wiem, co im przyszło do głowy. Czytałam to chyba z siedem lat temu. – Wrzuciła książę do torby. – W każdym razie to miło z ich strony.
– I pożytecznie – dodał znacząco Thom. – Obawiam się, że niewiele znalazłabyś tu do czytania. – Rhyme zerknął na niego z kwaśną miną. – Ciągle nad nim pracuję. Zaczęliśmy od muzyki. Słucha teraz bardzo dużo muzyki. Nawet się odgraża, że sam napisze jakąś melodię. Ale czytanie beletrystyki? Tak daleko jeszcze nie zaszliśmy.
Geneva uśmiechnęła się do niego, dźwignęła ciężką torbę i poszła w stronę korytarza, a Rhyme rzekł:
– Dzięki za publiczne pranie brudów, Thom. W każdym razie Geneva może teraz czytać do woli, co na pewno sprawi jej więcej przyjemności niż wysłuchiwanie twoich nudnawych komentarzy. A mój wolny czas… chyba nie mam go za dużo, bo próbuję łapać różnych morderców.
Utkwił wzrok w tablicach dowodów.
MIEJSCE:
DOM I GŁÓWNA KRYJÓWKA THOMPSONA BOYDA
Podobnie jak poprzednio, falafel i jogurt, ślady pomarańczowej farby.
Gotówka (zapłata za zlecenie?) 100 000 dolarów w nowych banknotach. Nie do wykrycia. Prawdopodobnie podjęte z banku w mniejszych kwotach.
Broń (pistolety, pałka, sznur) identyczna z użytą w poprzednich miejscach.
Kwas i cyjanek takie jak w poprzednich miejscach, brak znaczników producenta.
Brak telefonu komórkowego. Bilingi” telefonu stacjonarnego nieprzydatne.
Narzędzia takie same jak w poprzednich miejscach.
List z informacją, że G. Settle miała zginąć, bo była świadkiem przygotowań do napadu na dom jubilerski. Ślad czystego węgla – zidentyfikowanego jako pył diamentowy.
Wysłany do Parkera Kincaida w Waszyngtonie w celu analizy dokumentu.
Bomba domowej roboty, element pułapki. Odciski palców wskazują na Jona Earle’a Wilsona, skazanego konstruktora bomb. Poszukiwanie miejsca pobytu.
MIEJSCE: „POTTERS’ FIELD” (1868)
Gospoda w Gallows Heights – w XIX w. na Upper West Side, w mieszanej dzielnicy.
W „Potters’ Field” bywali podobno Boss Tweed i skorumpowani politycy nowojorscy.
Charles zjawił się tam 15 lipca 1868 r.
Gospoda spaliła się w wyniku wybuchu, przypuszczalnie tuż po wizycie Charlesa. Chciał ukryć swoją tajemnicę?
Ciało mężczyzny w piwnicy, przypuszczalnie zabitego przez Charlesa Singletona.
Strzał w czoło z colta Navy.36 załadowanego kulą kalibru.39 (taki rodzaj broni miał Charles).
Złote monety.
Mężczyzna był uzbrojony w derringera.
Tożsamość nieznana.
Miał sygnet z wygrawerowanym słowem „Winskinskie”.
Słowo w języku Indian Delaware oznacza „stróża” lub „dozorcę”.
Poszukiwanie innego znaczenia.
MIEJSCE:
WSCHODNI HARLEM (MIESZKANIE CIOTECZNEJ BABKI GENEYY)
Za pomocą papierosa i pocisku 9 mm skonstruował petardę, żeby odwrócić uwagę policji. Papieros marki Merit, nieustalone miejsce pochodzenia.
Ślady daktyloskopijne: żadnych. Tylko odciski rękawiczek.
Pułapka z trującym gazem.
Szklany słój, folia, świecznik. Nie do wykrycia.
Cyjanek i kwas siarkowy. Brak znaczników. Nie do wykrycia.
Przezroczysty płyn podobny do znalezionego przy Elizabeth Street.
Ustalono, że to krople murine.
Drobiny pomarańczowej farby. Udaje robotnika budowlanego albo drogowego?
MIEJSCE:
KRYJÓWKA PRZY ELIZABETH STREET
Pułapka – drzwi pod wysokim napięciem.
Odciski palców: brak. Tylko odciski rękawiczek.
Kamera i monitor: brak tropów.
Talia tarota bez dwunastej karty: brak tropów.
Mapa z planem muzeum, gdzie zaatakowano G. Settle, i z planem budynków po drugiej stronie ulicy.
Ślady:
Falafel i jogurt.
Na biurku ślady czystego kwasu siarkowego.
Bezbarwny płyn, niewybuchowy. Przesłany do FBI.
Ustalono, że to krople murine.
Kolejne włókna sznura. Pętla?
Na papierze mapy czysty węgiel.
Ustalono, że to pył diamentowy.
Mieszkanie wynajęte za gotówkę przez Billy’ego Todda Hammila. Rysopis pasuje do portretu NS 109, brak tropów do konkretnego Hammila.
MIEJSCE:
MUZEUM AFROAMERYKAŃSKIE
Zestaw gwałciciela:
Karta tarota, dwunasta z talii, Wisielec, oznaczająca duchowe poszukiwania.
Torebka z uśmiechniętą buzią – producent nie do wykrycia.
Składany nóż.
Prezerwatywy Trojan.
Taśma izolacyjna.
Zapach jaśminu.
Nieznany przedmiot za 5.95 doi. Prawdopodobnie wełniana czapka.
Z paragonu wynika, że sklep był w Nowym Jorku, wielobranżowy lub drogeria.
Zakupy najprawdopodobniej zrobiono w sklepie na Mulberry Street w Little Italy. NS zidentyfikowany przez sprzedawczynię.
Odciski palców:
NS miał lateksowe lub winylowe rękawiczki.
Odciski na zestawie należały do osoby o małych dłoniach, brak danych w IAFIS. Przypuszczalnie odciski sprzedawczyni.
Ślady:
Bawełniane włókna sznura, część ze śladami ludzkiej krwi. Pętla?
Brak producenta.
Przesłany do CODIS.
Brak profilu DNA w CODIS.
Popcorn i wata cukrowa ze śladami psiego moczu.
Broń:
Drewniana pałka lub broń używana w sztukach walki.
North American Arms.22, amunicja magnum bocznego zapłonu, black widów lub mini-master.
Pociski własnej roboty, wydrążone i wypełnione igłami. Brak danych w IBIS i DRUGFIRE.
Motyw:
G. Settle była świadkiem przygotowań do napadu na budynek Amerykańskiej Giełdy Biżuterii naprzeciwko muzeum afroamerykańskiego.
Profil zdarzenia przesłany do VICAP i NCIC.
Morderstwo w Amarillo w Teksasie, pięć lat temu. Podobny sposób działania – upozorowane miejsce zbrodni (inscenizacja rytualnego mordu, prawdziwy motyw nieznany).
Ofiarą był emerytowany strażnik więzienny.
Portret pamięciowy NS przesłany do więzienia w Teksasie.
Zidentyfikowany jako Thompson G. Boyd, funkcjonariusz nadzorujący egzekucje.
Morderstwo w Ohio, trzy lata temu. Podobny sposób działania – upozorowane miejsce zbrodni (inscenizacja gwałtu, prawdziwy motyw to przypuszczalnie morderstwo na zlecenie). Brak akt.
PROFIL NS 109
Ustalono tożsamość: Thompson G. Boyd, były funkcjonariusz nadzorujący egzekucje z Amarillo w Teksasie.
Obecnie aresztowany.
PROFIL ZLECENIODAWCY NS 109
Brak informacji.
PROFIL WSPÓLNIKA NS 109
Czarny mężczyzna.
Wiek: około czterdziestki.
Wzrost: 180 cm.
Mocnej budowy ciała.
Ubrany w zieloną kurtkę wojskową.
Były skazaniec. Utyka.
Podobno uzbrojony.
Gładko ogolony.
Na głowie czarna bandana.
Oczekiwanie na dodatkowe zeznania świadków i taśmy z kamer wokół szkoły.
Brak czytelnego obrazu w zapisie wideo, taśma przesłana do analizy.
Stare buty robocze.
PROFIL CHARLESA SINGLETONA
Były niewolnik, przodek G. Settle. Żonaty, miał syna. Dostał od swojego pana sad w stanie Nowy Jork. Pracował także jako nauczyciel. Odegrał jakąś rolę w ruchu na rzecz praw obywatelskich. -
W 1868 r. Charles rzekomo popełnił kradzież, o czym mówi artykuł na skradzionej mikrofiszce.
Podobno znał tajemnicę, być może związaną ze sprawą. Bał się, że jej ujawnienie wywoła tragedię.
Brał udział w spotkaniach w dzielnicy Nowego Jorku, Gallows Heights.