Pokręciła głową.
– Nie, to tylko dlatego, że czuje się za mnie odpowiedzialny. Nie mam szans, Dale, on kocha inną. – Rozumiem, nie wnikam w szczegóły. Powiedz mi tylko czy on wie o tym, że ma syna?
– Nie, nie chcę, żeby wiedział. Na pewno upierałby $ię przy ślubie, bo, jak już ci wspomniałam, ma ogromne poczucie odpowiedzialności.
Dale nadal prżyglądał się jej z ogromną życzliwością·
– Czy to naprawdę byłoby takie złe wyjście? Owszem, jest wiele dziewczyn i kobiet, które samotnie wychowują dziecko i wcale im to nie przeszkadza, ale po tobie widać, że bardzo marzysz o założeniu rodziny. Tęsknisz za tym. Posłuchaj, Hope, miłość może przyjść z czasem – przekonywał. – Na przykład małżeństwo moich rodziców było zaaranżowane przez rodziny, mama przyleciała z Sycylii w dzień ślubu i dopiero w kościele zobaczyła swojego przyszłego męża. Zapewniam cię, moi rodzice stanowią naprawdę zgodne małżeństwo i są sobie
bardzo oddani.
– Kiedy to nie jest tak, że ja nie chcę wyjść za Aleksieja, mogłabym to zrobić natychmiast! Ja po prostu panicznie się boję, bo chyba nie zniosłabym świadomości, że on wolałby być z inną. Nie umiałabym kochać, nie będąc kochaną.
– Chyba cię rozumiem… – mruknął. Gdy wyraźnie posmutniał, Hope natychmiast odgadła, że jego myśli pobiegły ku jej przyjaciółce.
– Bianka nie przyjechała, ale to nie znaczy, że nie dba o ciebie – wyjawiła impulsywnie.
– Nie? Jasne, bardzo mnie lubi – zakpił z gniewem.
– Tak bardzo, że jestem dla niej wrogiem numer jeden. Przy każdym spotkaniu skacze mi do oczu.
– Bo nie chce się rozbierać przed kamerą, jest na ciebie wściekła, że jej co$ takiego zaproponowałeś – wytłumaczyła spokojnym tonem, ponieważ zrozumiała nagle, że bez pomocy rozjemcy tych dwoje bliskich jej ludzi nigdy w życiu się nie dogada. Oboje byli zbyt dumni, oboje bali się odrzucenia, dlatego żadne z nich nie kwapiło się z wyznaniem prawdziwych uczuć. Miała tylko nadzieję, że się nie myli,i jej ingerencja przyniesie dobre efekty.
Dale niemal przewiercał ją wzrokiem.
– No i?
– Najpierw powiedz, czy tobie na niej zależy, czy tylko po prostu chcesz się z nią przespać? Ale bardzo proszę o szczerą odpowiedź.
– A jak myślisz? – spytał, wyraźnie grając na zwłokę… Skoro nie chciał się zdeklarować… Hope nabrała powietrza w płuca i mocno zacisnęła kciuki na szczęście.
– Myślę, że ją kochasz. I to bardzo.
– A ona świetnie o tym wie! – wybuchnął: – Wie i wodzi mnie za nos! – Nagle odwrócił się plecami.
Delikatnie dotknęła jego ramienia i poczuła pod palcami napięte do granic wytrzymałości mięśnie. Tak, teraz nie miała przed sobą pewnego siebie producenta z Hollywood, tylko znękanego, bezgranicznie zakochanego mężczyznę.
– Nie, ona nie ma o tym pojęcia. Jest przekonana, że masz ochotę na przelotny romans, a ona nie zamierza stać się twoją kolejną łatwą zdobyczą.
– Jasne, woli, żebym to ja był jej zdobyczą! Kto nie słyszał o tych tabunach facetów, którzy przeszli przez jej łóżko! Ale nic z tego, ja nie będę jednym z nich – zakończył twardo.
– Nie, nie będziesz – zgodziła się spokojnie, li Dale odwrócił się na pięcie i posłał jej groźne spojrzenie. – J:… co to niby miało znaczyć?
– Ze masz szanse zostać pierwszym i jedynym.
Ona nigdy nikogo nie miała. – Hope zdradziła starannie skrywaną tajemnicę przyjaciółki, modląc się w duchu, żeby obróciło się to na korzyść Bianki. – Ona nie wodzi cię za nos, tylko próbuje się przed tobą obronić.
– Co ty opowiadasz, dziewczyno? Jej reputacja…
– Zmyśliła ją, żeby łatwiej zbywać natrętów.
Gdyby się rozniosło, że jest dziewicą, nie miałaby spokoju. Ona cię kocha, Dale, ale boi się, że jeśli ci ulegnie, to skończy tak samo jak ja.
– To znaczy, że… – Dale zacisnął zęby i instynktownie napiął mięśnie…i Ze uważa mnie za drania, który porzuciłby kobietę w ciąży? – urwał nagle, ponieważ dotarło do niego, że takie stwierdzenie musiało sprawić przykrość Hope. – Nie, to wszystko nie ma sensu, coś ci się ubzdurało. Bianka nigdy by nie zaryzykowała zajścia w ciążę, za nic w świecie nie chciałaby sobie zepsuć figury, dobrze wiem, jakie
. są aktorki… – zakończył z ciężkim westchnieniem.
Hope z politowaniem pokręciła głową.
– Ona by nie chciała dziecka, i to twojego? Gdzie ty masz oczy? Nie widziałeś, jak na ciebie patrzy, kiedy bawisz się z moim synkiem?
Obserwowała, jak wyraz twarzy Dale'a zmienia się powoli, a był to tak wzruszający,widok, że coś ją ścisnęło w gardle, a z oczu popłynęły łzy. Dobrze zrobiła, ingerując w sprawy przyjaciół, Bianka będzie szczęśliwa. Przynajmniej ona… Aleksiej nigdy by się tak nie rozpromienił na wieść o jej uczuciu.
– Naprawdę nigdy nikogo nie miała? I naprawdę mnie kocha? – dopytywał się Dale, do głębi przejęty i uszczęśliwiony.
– Sam się przekonaj… Ale pamiętaj, powiedziałam ci o tym wszystkim tylko dlatego, że wierzę w szczerość twoich uczuć. I w to, że nie wykorzystasz tych informacji przeciw niej.
– Staram się nie krzywdzić ludzi, Hope. Nie oszukałem żadnej z kobiet, z którą byłem związany. Zawsze uprzedzałem, że od tragicznej śmierci żony i córki nie zamierzam się poważnie wiązać, bo zbyt wiele wycierpiałem i nie mam odwagi głęboko się angażować, ani tym bardziej żenić. Jednak żadnej z nich nie kochałem, podczas gdy Biankę kocham od samego początkU. – Nagle uśmiechnął się łobuzersko, a w jego oczach zamigotały przekorne iskierki. – Czyli ta rzekomo wyzwolona kobieta jest w rzeczywistości cnotliwą panienką? Proszę, proszę… Nie, nie obawiaj się – dodał, podchwyciwszy spłoszone spojrzenie Hope. – Nic jej nie grozi. Troszeczkę się tylko na niej odegram za całe to piekło, jakie mi urządzała przez ostatnie miesiące. No, chodźmy do domu, bo mnie mama obedrze ze skóry, że cię tyle czasu trzymam pod drzwiami.
Rodzina Dale'a okazała się przemiła, szczególnie mama.
– Czemu przyjaciółka nie przyjechała razem z panią? – spytała, gdy na chwilę zostały same w pokoju. – Mój syn bardzo by się ucieszył. Lubi ją.
Hope postanowiła zaryzykować.
– Ona też go lubi, ale me chce mieć złamanego serca. Nie jest taka, jak o niej mówią. To wszystko bzdury wyssane z palca.
Kobieta przeszyła ją przenikliwym spojrzeniem czarnych oczu.
– W takim razie proszę jej powiedzieć, żeby koniecznie przyjechała następnym razem. Zaden z moich synów nie skrzywdzi kobiety.
Hope kiwnęła głową. Wiedziała, że Bianka znajdzie ciepło i oparcie w tej rodzinie.
– Powiem jej.
Dale wrócił i oznajmił, że powinni się zbierać, ale zanim wyszli, Hope zadzwoniła jeszcze do Bianki i zapytała o synka. Pod koniec rozmowy Dale z przekornym uśmiechem zabrał jej słuchawkę.
– Mam nadzieję, że dobrze dbasz o mojego chrześniaka. – Bianka musiała jakoś mu się odciąć, ponieważ roześmiał się i powiedział: – Ach, cara mia, mówisz tak, jakbyś doznała przypływu instynktu macierzyńskiego. Może sama zamarzyłaś o dzidziusiu?
Rozłączył się po chwili i posłał Hope rozbawione spo]rzeme.
– Jest na mnie wściekła. Gdyby mogła, chyba udusiłaby mnie sznurem od telefonu.
– Zapewne – przytaknęła z uśmiechem.
– Ten podoba mi się najbardziej, tylko szkoda, że zbudowano go tak bardzo na uboczu.
Stali przed malowniczym jednopiętrowym domem, gęsto porośniętym dzikim winem. Dookoła rozpościerał się najpiękniejszy ogród, jaki widzieli tego dnia. W dodatku właściciele chcieli sprzedać również meble, a Hope od pierwszego wejrzenia zakochała się w urokliwej sypialni z wiśniowego drewna i w wystroju wnętrz stylizowanych na wiejską posiadłość we Francji. Nic dziwnego, właściciele byli Francuzami. Hope chciała, żeby Niko miał jakieś związki z francuskim stylem życia, przecież w jego żyłach płynęła również francuska krew.