– Kończymy w przyszłym miesiącu. Oczywiście za jakiś czas ruszy nowa seria, ale już bez Bianki. Myślę, że postać, którą gra, zostanie przez scenarzystę jakoś straszliwie ukarana,,co będzie zasłużoną karą dla pięknej i złej intrygantki.
– Straszne tortury czekają raczej ciebie, jeśli nadal będziesz w domu jedynie gościem – zagroziła ze śmiechem i zwróciła się do przyjaciółki: – Mój teść dokupił trochę ziemi i Dale całe dnie spędza w wmmcy.
– Ale na noc zawsze wracam – przypomniał, puszczając oko do żony. – I od razu zasypiasz! – droczyła się z nim Bianka. Gdy Dale wyszedł, żeby naprawić przeciekającą rynnę, Bianka spoważniała i popatrzyła na Hope z głęboką troską.
– Martwię się o ciebie. Jesteś pewna, że nie chcesz się skontaktować z Aleksiejem i powiedzieć mu o dziecku? Rozumiem, jakie to trudne, no i masz
przecież swoją dumę – dodała szybko, gdy zauważyła reakcję przyjaciółki. – Ale czy naprawdę może być gorzej, niż jest teraz? Ty bez niego po prostu usychasz, a dziecku odmawiasz kontaktów z ojcem. I to raz na zawsze, bo wiem, że nie wyjdziesz za mąż za nikogo innego. Zastanów się jeszcze.
Hope poczuła się troszkę dotknięta. Przecież nie była egoistką, celowo wyrządzającą krzywdę ukochanemu synkowi. Nie kierowała się wyłącznie głupim uporem i urażoną dumą. Te myśli nie dawały jej spokoju. Kilka dni po wyjeździe gości nerwowo krążyła po pokoju, którego nowy wystrój nagle przestał ją cieszyć. Przed oczyma miała wyłącznie twarz Aleksieja. Pragnął jej, wydarzenia w Cannes udowodniły to niezbicie. I byłby dobrym ojcem. Ale co z miłością?
Zeby poprawić sobie humor, sięgnęła po magazyn, który przeglądał Dale. Tamto zdjęcie rzeczywiście wyszło pięknie, dlatego poprosiła fotografa, by zrobił dla niej powiększenie. Spełnił jej prośbę z radością, powtarzając wielokrotnie, że Hope wygląda zachwycająco, jak Madonna z renesansowego obrazu.
Zdjęcia nie było, zostało wydarte wraz z podpisem "Modelka Hope Stanford i jej synek Nikołaj Aleksander". Hope zmarszczyła brwi. Kto to zrobił i dlaczego? Może Emily, nowa opiekunka do dziecka? Wielokrotnie zachwycała się fotografią i pewnie uznała, że Hope nie potrzebuje zdjęcia z magazynu, skoro ma oryginał. Przestała się tym zajmować, ponieważ zadzwonił telefon – Bi'anka zapraszała na pierwszy obiad w nowym domu. Miał być Roy i jeszcze kilku znajomych z Hollywood. Hope obiecała, że przyjdzie, i odłożyła słuchawkę, znów czując ukłucie w sercu. Cieszyła się ze 'szczęścia przyjaciółki i starała się nie być zazdrosna. A jedmik…
Bianka poślubiła ukochanego mężczyznę, który ją uwielbiał, podczas gdy ona na zawsze zostanie sama. Westchnęła ciężko i powtórzyła sobie nie wiedzieć który już raz, że rozpamiętywanie minionego szczęścia do niczego nie prowadzi i pora się skupić na codziennych obowiązkach.
ROZDZIAŁ PIĘTNASTY
_ I jak według ciebie sprawdzam się w nowej roli? – zagadnęła Bianka, gdy po skończonym przy.i~ciu krzątały się po kuchni w nowym domu państwa Lawrence.
_ Jak zwykle jesteś gwiazdą – przyznała Hope. – Jedzenie było fantastyczne.
_ Mama Dale' a nauczyła mnie gotować. Gdyby jeszcze rok temu ktoś mi powiedział, że będę przykładną panią domu, to bym nie uwierzyła. A ty jak sobie radzisz? – Obrzuciła przyjaciółkę badawczym spojrzeniem.
Hope natychmiast przywołała uśmiech na twarz.
_ Ja? Normalne – powiedziała, czując dotkliwą pustkę w duszy.
Teraz, gdy jej dom był urządzony i życie toczyło się ustalonym trybem, nie bardzo wiedziała, co ze sobą począć. W przerwach między kręceniem reklam miała za dużo czasu. Za dużo czasu na rozmyślanie o Aleksieju.
_ Powiedziałaś jej? – spytał Dale, który wszedł do kuchni i czule otoczył żonę ramionami, tworząc zaklęty krąg rodzinnego szczęścia, z którego Hope została wykluczona.
– Jeszcze nie. – Na twarzy Bianki pojawił się błogi uśmiech. – Będziemy mieli dziecko. Dale wariuje ze szczęscla…
– Och, to fantastycznie! – zawołała szczerze uradowana Hope.
Nagle szybko zamrugała powiekami, powstrzymując łzy. Gdy ona była w ciąży, nikt nie wariował ze szczęścia, nikt jej nie przytulał w pachnącej obiadem kuchni…
– Hope, kochanie! – Bianka już otaczała ją ramionami. – Nie możesz się tal,c zadręczać przez całe życie. Przecież tobie wszystko kojarzy się z Aleksiejem. Przestań…
– Owszem, ale to nie powód, żebym się rozklejała za każdym razem, gdy was widzę. Naprawdę cieszę się waszym szczęściem.
– Wiemy. Chcemy cię prosić, żebyś została chrzestną. Zgadzasz się?
– I żebyś napiła się jeszcze kawy – rzucił Dale, włączając ekspres, ale Hope wykręciła się i wróciła do siebie.
Chciała być sama ze swoim bólem. Wiedziała, że wiele osób mogłoby jej zarzucić przesadne użalanie się nad sobą. Miała przecież zdrowe, pogodne dziecko, piękny dom, bardzo dobrze płatną pracę, odłożone pieniądze w banku.
Nie miała męża. Nie miała Aleksieja.
_ Podróż do Francji? Dale, to niemożliwe! – Hope z niedowierzaniem patrzyła na przyjaciela, z którym siedziała przy stole w swojej kuchni. Bianka poprosiła go, by dokonał drobnych napraw w domu Hope. – Nie mogę wszystkiego tak po prostu rzucić i jechać.
_ A co ty masz do rzucania? Bierzesz dziecko i jedziesz. Nie na wakacje przecież, tylko do pracy.
_ Dlaczego mamy kręcić kolejną reklamę właśnie we Francji, a nie jak zawsze na miejscu? – dopytywała się.
_ To pomysł Helen, chyba nie będziesz dyskutować ze zleceniodawcą? – skwitował spokojnie, biorąc na ręce Nika, który natychmiast zaczął wesoło gaworzyć. – Nie wiem, o co chodzi, nie tłumaczyła mi się. Ma dom na wsi, może chce, żebyś wystąpiła w nowym otoczeniu, bo poprzednie już się opatrzyło? Wiem tylko to, co mi przekazał Roy wraz z biletem na samolot. Za trzy dni wylatujesz.
_ A dlaczego przyjechał do was, a nie do mnie? Naprawdę nic z tego nie rozumiem.
_ Mówiłem ci, że jak się zaszyjesz na odludziu, to będziesz ponosić konsekwencje – przypomniał. _ My mieszkamy w cywilizowanej okolicy.
Gdy Bianka, wracając z Beverly Hills, przyjechała po męża, Hope ponownie poruszyła temat wyjazdu. Nie przyznała się do tego głośno, ale bała się jechać. do Francji, chociaż nąwet ją te obawy śmieszyły i irytowały.
Na pewno nie wpadnie ponownie na Aleksieja, Francja to wielki kraj. Głośno powiedziała jedynie, że cały ten pomysł niezbyt jej się podoba. Bianka popatrzyła na Dale'a,jakby czekając na jego reakcję.
– Musisz jechać, jeśli nie chcesz zerwać kontra! ktu – oznajmił spokojnie. – Wiem, że trudno szybko przygotować się do wyjazdu, gdy ma się bardzo żywe dziecko, a tylko jedną parę oczu i jedną parę rąk, ale przecież my ci pomożemy.
– To prawda, Niko jest bardzo ruchliwy. – Hope promieniała dumą. – Paul Friedman mówi, że mój synek jest nadzwyczaj rozwinięty jak na swój wiek.
– Wszystkie mamy tak twierdzą. – Dale ze śmiechem pokiwał głową. – Wiesz, co robi Bianka? Zaczęła czytać dobrą literaturę piękną i literaturę fachową, bo jest przekonana, że od tego dziecko zostanie geniuszem. – Opiekuńczo objął żonę od tyłu, kładąc dłonie na jej zaokrąglonym brzuchu.
– Nie śmiej się ze mnie – zganiła go Bianka. _ Płód słyszy o wiele więcej, niż nam się do tej pory wydawało. To ważne, by podczas ciąży czytać wartościowe książki i słuchać pięknej muzyki. Dobre samopoczucie ciężarnej kobiety wpływa korzystnie na rozwój dziecka.
Następnego dnia rano Bianka wpadła do przyjaciółki z naręczem pudeł, które rzuciła na kanapę. Widząc ł'ytające spojrzenie Hope, wyjaśniła:
– Od urodzenia Nika nic sobie nie kupiłaś, myślisz tylko o dziecku. Wiedzieliśmy, że cię nie przekonamy, więc wzięliśmy sprawy w swoje ręce. – Zaśmiała się. – NO, otwórz i zobacz!