Majowy czas samobójców, wielu pacjentów jest na rewersach. Codzienne doświadczenie obłędu. Wyczuwają, że jestem z nimi, ale wiedzą, że nie mam władzy.
13 maja
Maj w Lublińcu wygląda twórczo, w lesie tyle soczystej zieleni, wszystko budzi się do nowego życia.
Starzy schizofrenicy umierają w pokorze, prawie z ulgą, w niebezpiecznym spokoju, jakby za życia poznali tajemnice. Przyglądam się temu zjawisku, na ich twarze powraca uśmiech po latach noszenia maski.