Niekiedy jakieś wspomnienie boleśnie mnie ukłuje albo zdławi mnie smutna obręcz. To tamto sprzed lat powraca. Tylko ja mogłam pójść na coś tak absurdalnego; powrócić tu i wprzęgnąć się w patologiczne mechanizmy systemu zniewalania człowieka. Nadal tu trwam i jakbym wierzyła w zmianę. Tak bardzo chciałabym inaczej widzieć człowieka w tym systemie.