Hoduję w pokoju pająki, co drażni niektórych znajomych.
4 listopada
Jestem w szpitalu. Poszłam szybko pod skalpel. Przy drugim migdałku zaczęłam schodzić, a potem ból, łzy, zastrzyk, półsen.
6 listopada
Otwarta rana w gardle jest wymyślną torturą. Nie można jeść. Nie, nie jestem okaleczona. Codziennie przeżywam inną poświatę życia. Dano mi tak wiele.