Moi pacjenci jak rozbite okręty bez stałych złomowisk zalegają latami na oddziale. W tych pozornych wrakach tli się ogromny potencjał człowieczeństwa, zabijany przez system kombinatu.
Schizofrenik to OSOBA. I nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Tutaj ludzkie dusze otwierają się przede mną jak przejrzałe owoce.
8 grudnia