Выбрать главу

Mój dziennik pokładowy statku wyrwanego z portu porusza się wewnątrz świata urojonego i ociera się o mielizny rzeczywistości.

Nie będę podłączać się pod podsłuchy, które noszą w sobie pacjenci.

9 grudnia

Czy akceptuję siebie, swoje ciało kobiety, swoje depresje, wzloty i niepokoje. Pytasz, a ja wciąż nie znam odpowiedzi.

Ej, Baśka, to nie ta bajka, zatrzymaj się!!!

Kiedy zamykam oczy, widzę zachmurzone niebo z zachodzącym słońcem.