Wzięłam urlop i szukam pracy w Częstochowie. Nie mogę już pozostać w Lublińcu, musiałabym zgodzić się na to, co tam się dzieje. Nie mam siły patrzeć na poniżanie schizofreników.
1 marca
Mam pracę na oddziale neurologii. Muszę załatwić przeniesienie i inne formalności, wyprowadzić się z internatu.
Nie potrafię o niczym innym myśleć, to wszystko przytłacza mnie jak lawina i nie mam szans na wybawienie.