Nie sprzeciwiam się. Zaakceptowałam ten element choroby we mnie, oswoiłam i traktuję jako naturalną część mojej osobowości.
15 września
Kocham i to jest absolutnie cudowne. Tak żyć, by codziennie przekraczać swoje JA.
Czy radość życia jest mi dana?
Czy nie strawi mnie ogień, który zasypuję własnym popiołem?
19 września
Poruszam się po oddziale jak we śnie, oswajam się od nowa ze śmiercią tych ludzi, którzy umierają tak nagle na nowotwory lub w przedłużających się męczarniach, i pytam o rzeczy, na które nie ma odpowiedzi, a jednak marnuję czas na rozmyślania.