A wieczorem… krążę po okolicy w jesiennym deszczu, który zmywa kurz z zastygłego uśmiechu demona tamtych lat. Krata w oknie jest niezmienna. Ciało powieszonego chłopca zdjęli dwanaście lat temu.
19 października
Chłonę inną psychiatrię. Tutaj inaczej traktuje się pacjentów i jest więcej lekarzy i psychologów. Żal, że nie będę mogła być ze schizofrenikami na co dzień.