7 stycznia 1988 roku
Przestałam spać i zaczynam analizować przyczyny. Jeżeli życie jest nam dane, nie można ciągle pytać o jego sens, tylko tak je przeżyć, by spełniało się codziennie.
10 stycznia
Obniża mi się nastrój. To takie coroczne popadanie w środek. Może tej nocy znajdę odpowiedź, dlaczego wtedy odeszłam z domu tak daleko?
Wina jest w nas wszystkich. A to, że nie potrafią się do niej przyznać, nie jest ich winą, więc wybaczyłam im i nic więcej.