6 czerwca
Kiedy tworzę, mniej się buntuję na zewnątrz i z większym spokojem przyjmuję cierpienie pacjentów. Oszalałe morze niepokoju.
Paweł uważa, że trzeba by mnie zjeść na surowo, żeby poznać.
7 czerwca
Zawsze byłam melancholijna i w zdumienie wprawiają mnie dłuższe chwile zachwytu. Kiedy mam depresję, wszystko wokół staje się oczywiste i normalne.