30 czerwca
Miasto zostało wciśnięte w próżnię upału. Nawet lato może być nie do przetrzymania. Nadal nie oswoiłam się z tą śmiercią. Szukam go po mieszkaniu, sądząc, że się gdzieś ukrył, by przyjść na moje wołanie.
1 lipca
Dobrze, że jesteś, Przyjacielu. Ta świadomość mi wystarcza, po prostu jesteś, daleko czy blisko. W taki czas mogę do ciebie napisać, zadedykować ci wiersz lub uśmiechnąć się do swojej gwiazdy. Zawsze mnie oczekujesz i ja tęsknię do ciebie. Śmierć jak alter ego.