Wiem, że mój czas się odlicza, kruszeje. Może zbyt szybko, lecz te chwile, które mi zostały, są piękne.
Dzisiaj, przeglądając i porządkując papiery, zniszczyłam wiele notatek i starych wierszy. Wyrzuciłam sporo listów. Zrobiłam to świadomie, ze spokojem, w dziwnym zamyśleniu.
28 lipca
Badam chorych na SM, jeszcze chodzą, śmieją się, wypełniają testy. Oswajają się, czytają. Budują w sobie zgodę na chorobę, na kalectwo…