I to jest ta prawda, do której doszłam po dwóch latach. Już minęły dwa lata. Już za nie płacę. Tylko do jakiej ceny dojdę? Tak jak Iga? W imię czego? Dla kilku chwil przyjemności i wielu godzin cierpień? Chyba że nie będzie się trzeźwieć do końca. Do wiecznego snu.
Widziałem najlepsze umysły mego pokolenia zniszczone szaleństwem, głodne, histeryczne, nagie.