Rodzice chcą mnie gdzieś wysłać na wakacje. Tak jakby gdzie indziej się nie ćpało. Przecież to takie proste – ćpun od razu pozna ćpuna i dojdą do porozumienia. Chyba będzie lepiej, jak zostanę w domu. Chociaż nie wiem. Filip zostaje. Będzie tylko jeździł na kilka dni po towar. Kazał mi kupić jak najwięcej ziomków i to w różnych aptekach. Mam tego cały zapas. Wystarczy na długie ćpanie.