Выбрать главу

11 sierpnia

Nie pójdę na zlot. Filip też nie. Może nas ktoś odwiedzi. To nie ma znaczenia. Grzejemy maksymalnie. W biały dzień lepiej się nie pokazywać ludziom, zwłaszcza glinom. To nawet dziwne, że nie robią nalotów na chatę.

23 sierpnia

Już po wszystkim. Tłumy zniknęły z Częstochowy. Można spokojniej chodzić po mieście. My jesteśmy zapomnianym światem. Do domu wracam na noc. Totalnie milczę. Boję się mówić. Zapomniałam, jak się mówi. Nie wiem, kim jestem, ale nie wiem też, kim oni są.