Siedzimy naprzeciwko siebie i milczymy. Lubię tutaj milczeć. Tutaj jest inaczej.
24 grudnia
Znowu Święta. Zbiorowe, rodzinne szaleństwo. To oni są szaleni i chcą, żebym i ja taka była.
Tym razem piłam alkohol. Opłatek? To paranoja. Jesteście tylko tym, czym jesteście. A ja jestem ponad to wszystko.