27 lipca
Nic się nie zmienia. Nawet do domu nie chce mi się chodzić na przepustki. Nic mi się nie chce. Może się obudzę w nowej szkole. Robią nam jakieś terapie, ćwiczenia, rozmowy. Inni nawet dobrze się bawią. Mnie już nic nie bawi.
2 sierpnia
Zmniejszają mi dawki leków i starają się częściej ze mną rozmawiać. Tylko nie ma o czym. Nic przecież o mnie nie wiedzą. Tak naprawdę to nikomu nie opowiedziałam o sobie. Oni mnie tylko obserwują, mają wyniki testów, i to wszystko. Czyli nic.