1 września
To liceum jest bardzo śmieszne. Mieści się w starym budynku przyklasztornym. W mojej klasie same baby. Dyrektor wezwał mnie od razu do siebie i powiedział, że gdy będą ze mną jakieś kłopoty, to mnie wyrzuci. OK. Przyzwyczaiłam się już do tego, że nigdzie mnie nie chcą.
7 września
Dostałam wezwanie z Przychodni Zdrowia Psychicznego. Nie zgłoszę się, niech się wypchają. Ja robię swoje. Naprawdę. I nikt mi nie będzie przeszkadzał.