Выбрать главу

Filip coś bełkotał przez telefon. Nie mogłam go zrozumieć. Ale mimo wszystko pamiętał. Kim jesteś Filipie? Dlaczego zjawiłeś się w moim życiu?

30 czerwca

Rano idę do chaty i biorę swoją dawkę oraz zapas. A potem już nie muszę nic robić. Plączę się po ulicach, unikając trefnych miejsc. No, gdyby mnie teraz milicja dorwała. Ręce popuchnięte. Nie trzeba żadnych dowodów. Ślad na śladzie.