Выбрать главу

Źle się czuję. W szkole nic do mnie nie dociera. Pani Maria mi napisała, żebym przyjechała do Warszawy w lutym. To bardzo daleko. A tu trzeba żyć od zastrzyku do zastrzyku. Muszę znowu sobie kupić więcej ampułek majki.

4 stycznia

Zaćpałam kodę, bo brakło mi majki. Wzięłam te tabletki i spokojnie poszłam do szkoły. Na drugiej lekcji spuchłam jak bania. I wszystko mnie swędziało. Nie mogłam zupełnie wytrzymać, drapałam się ciągle, zwłaszcza po rękach i po głowie. Nauczycielka wysłała mnie do dermatologa. Naiwna istota. Ale właściwie to skąd mają wiedzieć, co jest grane? Bałam się wrócić do domu. Łaziłam bez sensu po ulicach, trochę mi przeszło. Tylko w tramwaju przysnęłam i pojechałam za daleko. W końcu ktoś życzliwy mnie obudził.