11 marca
Połowa dwójki pojechała na przepustkę. Obijam się po oddziale i sama nie wiem, co mi jest. Chyba tęsknię, tylko za czym? Za ćpaniem czy za nowym życiem?
Źle sypiam, odstawiono mi część leków.
Pani doktor ma imieniny. Wszystkie ćpuny złożyły jej życzenia. Oczywiście zjedliśmy wspólne śniadanie. Czasami zapominam, po co tu jestem, ale częściej wszyscy każą mi o tym pamiętać. Powiedziałam pani doktor, że nie mogę spać. Odpowiedziała, że nie może mnie więcej truć prochami, bo mam bardzo osłabione serce i że w końcu wszystko samo się ureguluje.