Выбрать главу

Był mocno przygrzany, coś bełkotał o Bogu i o szczęśliwej drodze. Na tej drodze to on chyba już jest, prosto do nieba. Bo narkomani mają piekło na ziemi, czyściec przechodzą w momencie śmierci, cała trucizna uwalnia się w ostatnim oddechu. I potem mają swoją wymarzoną, wyczekaną i wyćpaną szczęśliwość.