Anna odjechała bardzo smutna. Ja też byłam smutna, a może zła na siebie samą? Odrzuciłam kolejną pomoc, chociaż tak bardzo jej oczekiwałam.
Bardzo się zmieniłam. Czuję, że przekroczyłam jakąś dziwną barierę. Nie umiem już kontrolować swoich zachowań. Coraz bardziej zamykam się w sobie. Właściwie to już z nikim nie rozmawiam. Anna uważa, że nie daję sobie żadnej szansy, mszczę się systematycznie. Obsesja śmierci? Może. Nie umiem się już zatrzymać. Umarłam za życia, automat bez woli, uczuć. Zadanie nr 1 – zdobyć narkotyk, nr 2 – władować w kanał, nr 3…