20 sierpnia
Dowiedziałam się grypsem, że Alfa powiesił się w więziennym szpitalu. Nie wytrzymał tego. Ta wiadomość pogłębia moją depresję. To wszystko jest zbyt okrutne.
21 sierpnia
Wciąż myślę o śmierci Alfy. Odszedł sam, ale właściwie nie miał większego wyboru. Bał się więcej niż ja. Bał się już wszystkiego. Tylko ta okrutna narkomańska siła pchnęła go jeszcze do robienia włamań i teraz do śmierci.