Zabójczyni ciągle wmawiała nam, że jest niewinna. Prostytutka płakała za dziećmi. Tylko ja i złodziejka byłyśmy w miarę spokojne. One wiedziały, jaki mogą mieć wyrok. U mnie mogło się zdarzyć jeszcze wszystko.
30 sierpnia
Nadal jestem na podsądówce. Normalny oddział psychiatryczny, tylko wszędzie kraty. Codziennie mam badania u psychologa. Wypełniam testy, pełno testów. I rozmowy. Dlaczego, jak, co myślę, co chciałabym. Tysiące pytań.