Lekarz mi powiedział, że już nie mogę brać. Mam uszkodzone serce i wątrobę.
To już i tak jest wielkie gówno. I nic więcej.
15 lutego
Na Pasażu wielkie poruszenie. Ktoś z producentów sprzedaje trefny towar i kilka osób podtruło się. Nie wiadomo, jakiego świństwa dodali do kompotu. Bo jak rozrzedzają, to tylko ich zysk. Milicja szaleje, wzywa ćpunów do siebie. I zeznają. Chcą, żeby złapano tego człowieka. Narkomani bronią, swego ćpalniczego życia. Powstaje teraz najgorszy rodzaj ludzi z tej branży. To ci, którzy produkują, a sami nie ćpają. I wciągają małolatów. Jest to najgorsze draństwo i nawet ćpuny ich potępiają. Ale to będzie się rozwijało. N