Выбрать главу

2 maja

Po południu drzwi otwierają się i staje w nich… Marzena. Była blada, żółta, zielona. Puścili ją, ale lekarz powiedział, że był to jej ostatni zastrzyk, następnego nie przeżyje.

Powiedziała mi, żebym się nie martwiła i że jutro załatwia sobie leczenie.

3 maja

Marzena nie żyje. Umarła wieczorem. Zrobiła sobie ten ostatni zastrzyk w tajemnicy przede mną. Zamknęła się w łazience. Czułam, że coś się tam dzieje, wyważyłam drzwi. Był już właściwie koniec. Przeniosłam ją na łóżko i wezwałam pogotowie. Usiłowałam ją reanimować, serce nawet na chwilę ruszyło. Lekarz z pogotowia stwierdził zgon.