Pisanie o czymkolwiek w tej chwili byłoby niestosowne wobec treści i uczuć, które przywołałem. Pozwól więc, że już pożegnam się z Tobą. Pozdrawiam Cię, Kochana Basiu, mocno i gorąco.
Wiktor
1 lipca 1980 roku
Śniłam tego dnia poronienie własnego płodu. Leżał koło mnie zimny i siny, a oczami śniętej ryby porażał moją wolę.