Obudziłam się.
Obudziłam się w szpitalu na sali reanimacyjnej. Lekarze uparli się, że wyrwą mnie śmierci klinicznej i przywrócą światu. Udało im się. Funkcje biologiczne zaczęły działać w odwiecznym rytmie.
3 lipca
Obdarz mnie spokojem. Panie.
Ktoś zadzwonił na pogotowie, zamiast w przypływie panicznego strachu wynieść moje ciało i porzucić w parku, by dokonało żywota.