Chciałabym sobie odciąć język. Wtedy nie trzeba odpowiadać na pytania, tłumaczyć się, mówić tylu zbędnych słów, porozumiewać się.
Nie mogę chyba być psychologiem.
11 marca
W naszym pokoju zaległa cisza. Justyna także przestała mówić. To szaleństwo.
13 marca
Wygrzebuję się z wilczego dołu. Uśmiecham się do siebie. Czuję, że jest mnie więcej we mnie.