Выбрать главу

27 września

Znowu pojechałam do wisielca, ale leżał już odcięty i mogłam go ratować. Przeżył. I powieszenie, i moje ratowanie. Odwieziono go na psychiatrię. Może uda się uratować jego duszę. Nie przypominał nadgniłej śliwki jak tamten umarły.

2 października

Mieszkam z Justyną w tym samym pokoju. Usiłuję wejść w rytm zajęć. Wydaje mi się, że we wszystkim uczestniczę pozornie, niczym ekran odbijający rzeczywistość, który sam pozostaje szklisty i niemy.