9 kwietnia
Tak dawno nie pisałam. Kiedy przerywam, wtedy czuję, że znikam jak kawałki roztopionego metalu. Dziennik ochładza mnie z wielu namiętności, nieprzespanych nocy i śniętych dni.
17 kwietnia
Uczę się do dwóch idiotycznych egzaminów. Jestem wyczerpana szarpaniną i codziennością. W pół jawie, w pół śnie wydaje mi się, że znowu jestem w domu obłąkanych. I słyszę nowe wycia w akademiku i wiem, że nie tylko mnie ogarnia szaleństwo.