Выбрать главу

Tym razem straszą pochodem pierwszomajowym.

Ogarnia mnie wielka tęsknota za życiem, miłością, tańcem słońca i wolnym wiatrem.

Nie będzie oddechu, od razu zaczynamy następny semestr.

Nie potrafię tak po prostu porozmawiać o niczym z drugim człowiekiem, czuję się wtedy znudzona jak uśpiony lew w klatce. Nie pojmuję moralności świata.

5 maja

Na treningach zatapiam się w ciszę, w siebie. Jestem wtedy bardzo namacalna. Słyszę, jak serce pompuje krew, ogrzewa ciało. Tam wstępują we mnie nie znane siły, staję się całością. Walcząc jestem bardzo łagodna i nie odczuwam żadnej agresji. Ten spokój towarzyszy mi jeszcze długo i oswajam go w sobie jak rozkwitający kwiat.