9 września
Poranny trening na plaży, prawie nie ma ludzi i cisza morska działa na mnie jak balsam. Morze, milczący przyjacielu, JESTEŚ!
Nadal nie wiem, gdzie są moje granice, w których się mieszczę.
10 września
Jesień drażni odcieniami, chociaż to jeszcze lato. W snach budzę się w twoich ramionach, połykam słońce i roztańczonymi liśćmi przykrywam nasze łoże. Oddycham południowym wiatrem. Wylatuje ze mnie nieznany ptak. Ech, marzenia…