8 października
Niech mi się nie zdaje, że studentka trzeciego roku psychologii to jest już coś. Mogłam to przekreślić jednym strzałem w jedne wakacje.
Znowu zdradziłam siebie. Znowu nikt nie zna tej tajemnicy.
12 października
Zrobiliśmy sobie powitalne przyjęcie, biało – czerwone szampany i hymn odśpiewany pod prysznicem. Zaczynam rozumieć, na czym polega wycie w akademiku. Rano nie wstałam na angielski. Justyna również.