Anna pisze, że niszczą mnie przeciwieństwa.
Nie byłam na grobie Marzeny, to sen, który się sprawdzał. Zapaliłam dla niej świeczkę na nieznanym grobie. Mój jeszcze się oddalił, widocznie tam nie zapisano końca tego losu.
3 listopada
Wróciłam na treningi.
Oj, Sted, czy dane mi będzie ujrzeć całą jaskrawość, którą ty ujrzałeś? I dokąd to cię zaprowadziło?