20 lutego
Polubiłam swego świra. Powroty i pożegnania. Dobrze jest mieć do kogo wracać. Dobrze jest mieć DOM.
Marzena utraciła wszystko, zanim straciła życie, zanim utraciła to, co pozwala umierać spokojniej. Wiarę.
27 lutego
Chcę gdzieś biec. Jechać, zatrzymać się na chwile. Zatopić się w ciszy świeżego lasu. Konno pogalopować przez zaspy. To takie prosto i takie odległe.