Kiedyś spalę moje dzienniki.
Wszystkiego nie da się opowiedzieć w książce. To nie ja wymyśliłam, że reszta jest milczeniem. Mogę powiedzieć, że reszta jest tajemnicą…
24 sierpnia
Rozklejam się jak zużyty kapeć. To lektura dzienników tak mnie rozłożyła, powróciły tamte lata. Widzę siebie, małą zaszczutą przez własny lęk i zniewoloną trucizną dziewczynkę. To niepojęte, ile można znieść, przetrzymać, przeżyć. Chyba za wcześnie się do tego zabrałam, ale nie chcę się wycofać. Czuję, że jest mi to potrzebne, by przetrwać obecny czas.