Pojechałam do Warszawy i porozmawiałam z Anną. Zakończyłam nasze rozmowy, bojąc się ich jak podstępnego ognia, który może we mnie rozpalić nieznane emocje, do czego nie jestem zupełnie przygotowana. Anna pyta, co zrobię jutro, za tydzień, za rok. Nie wiem. Jestem skończoną idiotką. Anno.
25 sierpnia
Mam myśli samobójcze, czyli wszystko w normie, Baśka.
Anna pytała, czy mogę wrócić do ćpania. Do tej śmierci nie mogę powrócić. Nigdy w ten sposób nie odejdę, ma to dla mnie znaczenie. Wtedy naprawdę lepiej na tory, pod koła. Każda śmierć jest lepsza od tej jednej. Ta byłaby nie do zniesienia.