Staram się mocniej stąpać po realnym świecie, by tutejszy mnie nie przywalił. Wyczuwam w nich dążenie do zerwania niewidzialnej klamry, spinającej ich wewnętrzny świat, która zabrania im otwarcia się na zewnątrz.
5 października
Mamy wczuwać się w ich przytłumiony świat. Są z nami bez szans. My ze swoją świadomością, a oni spacyfikowani biologicznym pancerzem.