Podnoszę się powoli, chociaż już nie wiem do jakiego życia. Czy można zaistnieć w małym miasteczku psychiatrycznym?!
13 sierpnia
Dokąd znowu, Basiu? Cezar nieufnie obwąchuje bagaże, usiłują odczytać z mojej twarzy czas kolejnej rozłąki. Tak mocno wierzyłam w powrót tutaj. Najtrudniej zrozumieć sprawy oczywiste.
Ile razy podnosi się człowiek? Dopóki starczy sił…
Co jest porażką, a co stratą?