Выбрать главу

Rozmawiałam przez telefon z Anną. Za mocno tutaj żyję, rozpraszam się na wiele czynności, zapominam o własnym życiu. To kolejna ucieczka przed sobą. Nie potrafię wieczorami wyhamować układu siatkowatego i bezsenność trawi mnie jak podstępna choroba.

16 października

Szefowa rozpoznała u mnie depresję szczytu. Ktoś płakał nad książką, bo mu umarłam. To mój szalony poeta. On także niegdyś umierał dla przyjaciela.