31 października
Bolało tak, że umrzeć się chciało, a potem strach przed śmiercią.
1 listopada
Powstrzymałam w sobie to wszystko, co kiedyś było nie do powstrzymania. Tylko łzy…
Jednak potrafi się we mnie obudzić szaleńcza tęsknota i chcę gnać przed siebie, rzucić się w świat psychiatrii i marzeń, i zatopić się w przeszłości.